HISTORIA PASIEKI LISIECKIEJ

Miody z pasją — z pasji do pszczół

Przyjaciółka Magda zachęciła mnie do przeczytania książki Historia pszczół Mai Lunde i tak się zaczęło…

Miody z pasją — z pasji do pszczół

Pasieka Lisiecka powstała z fascynacji pszczołami, naturą i spokojnym rytmem życia w pasiece. Nasze ule znajdują się w Liszkach, w otoczeniu łąk, pól, sadów i terenów zielonych. To miejsce, w którym pszczoły mają dobre warunki do pracy, a my możemy z szacunkiem obserwować ich niezwykły świat.

Od początku zależało nam na tym, aby prowadzić pasiekę odpowiedzialnie — z troską o pszczoły, środowisko i jakość miodu. Dla nas miód to nie tylko produkt. To efekt pracy tysięcy pszczół, dar natury oraz symbol cierpliwości, pokory i współpracy człowieka z przyrodą.

Moja przygoda z pszczołami zaczęła się już w dzieciństwie. Z ciekawością obserwowałem owady na łące, próbując zrozumieć ten mały, ruchliwy świat. Wielkim przeżyciem była dla mnie wizyta w pasiece wujka na Dolnym Śląsku — pełnej zapachu wosku, dymu z podkurzacza, uli, ramek i spokojnej pracy pszczelarza.

Historia Pasieki Lisieckiej — od dziecięcej fascynacji do własnej pasieki

Jako dziecko marzyłem, żeby wejść w ten świat jeszcze głębiej, ale wtedy nie było to takie proste. Wujek nie bardzo pozwalał mi na samodzielne zaglądanie do pasieki, a rodzice raczej nie wspierali pomysłu, żebym zajmował się pszczołami. To marzenie musiało więc poczekać.

Po latach, kiedy powiedziałem tacie, że naprawdę chcę założyć własną pasiekę, usłyszałem od niego słowa, które dobrze zapamiętałem: „No synek, to jest dobra decyzja”. I chyba właśnie wtedy poczułem, że dziecięca fascynacja wróciła już nie jako chwilowy zachwyt, ale jako dojrzała decyzja.

Od tamtego czasu marzenie o własnej pasiece powracało przez lata.

Rozmowy z doświadczonymi pszczelarzami, szkolenia, konferencje i spotkania z ludźmi pełnymi pasji sprawiały, że stawało się coraz bardziej realne. Przeprowadzka do Liszek, zakup domu i działki pod przyszłą pasiekę były momentem, w którym marzenie zaczęło zamieniać się w rzeczywistość.

Tak zaczęła się historia Pasieki Lisieckiej — miejsca tworzonego z pasji, pracy i szacunku do pszczół.

Kupiła baba sokowirówkę
I już wiruje białko z żółtkiem
To jest taka babska próba – zobaczymy czy się uda
Wirówka ładna z wyglądu,
trzeba ją włączyć do prądu

Jak się rozkręci to wam pokaże bo jest z epoki marzeń
Ruszyła maszyna, hołubce wywija
I kręci się, kręci, koło za kołem,
Nagle: pisk!
Baba w ryk,
Przestała zajmować się nawet rosołem.
Wciągnęła szalenie babę ta robota
Najpierw kawał fartucha
A potem żabota
Już babie z wirówki wystają buty- dwudziesty wiek jest bardzo okrutny.
Nie będzie już baba robić żadnych soków
I chłop wreszcie będzie miał święty spokój.

Ziemianin A.

Od marzenia do pierwszych kroków

Udział w branżowych konferencjach i rozmowy z doświadczonymi pszczelarzami coraz mocniej rozbudzały moją ciekawość. W ich opowieściach było słychać pasję, cierpliwość i ogromny szacunek do pszczół. To właśnie wtedy myśl o założeniu własnej pasieki zaczęła kiełkować coraz mocniej.

Pojawiło się jednak ważne pytanie: jak pogodzić tak wymagające zajęcie z życiem w ciągłej podróży? Psa można spakować i zabrać ze sobą, ale pszczoły to zupełnie inna odpowiedzialność. Wymagają miejsca, opieki, regularnej obecności i spokoju. Mimo tych wątpliwości marzenie o własnej pasiece stawało się coraz bardziej wyraźne.

Duże znaczenie miała również przypadkowa rozmowa z napotkanym pszczelarzem. Opowiadał mi o miodzie, propolisie, wosku i niezwykłej organizacji życia pszczelej rodziny. Mówił o tym, jak małe owady potrafią mieć ogromny wpływ na przyrodę i jak ważną rolę pełnią w całym ekosystemie.

Ta rozmowa została ze mną na długo. Poczułem, że pszczelarstwo może być miejscem, w którym połączę pasję, naukę, pracę z naturą i troskę o środowisko. To był jeden z tych momentów, które nie od razu zmieniają życie, ale powoli prowadzą człowieka we właściwym kierunku.

Przeprowadzka do Liszek, zakup domu i działki pod przyszłą pasiekę stały się początkiem nowego etapu. Wizyty na miodobraniu w Pasiece Bartnik Nowosądecki oraz odwiedziny w Centrum Pszczelarskim Łysoń jeszcze bardziej utwierdziły mnie w przekonaniu, że to marzenie naprawdę może się spełnić. Zobacz także nasze miody z Pasieki Lisieckiej.


2018 planowanie pasiecki

Rok 2018 był czasem obserwacji i przygotowań. Zanim pojawiły się pierwsze ule, trzeba było dobrze poznać teren: sprawdzić okoliczne łąki, pola, sady, rośliny miododajne oraz okresy ich kwitnienia.
Liczenie pożytków, obserwacja przyrody i analiza otoczenia stały się ważnym elementem planowania. Wiedziałem, że dobra pasieka to nie tylko ule i pszczoły, ale również miejsce, które daje im możliwość rozwoju przez cały sezon.
To był moment, w którym pasieka przestała być tylko marzeniem, a zaczęła stawać się realnym projektem.


2019 przygotowanie miejsca

Rok 2018 był czasem obserwacji i przygotowań. Zanim pojawiły się pierwsze ule, trzeba było dobrze poznać teren: sprawdzić okoliczne łąki, pola, sady, rośliny miododajne oraz okresy ich kwitnienia.
Liczenie pożytków, obserwacja przyrody i analiza otoczenia stały się ważnym elementem planowania. Wiedziałem, że dobra pasieka to nie tylko ule i pszczoły, ale również miejsce, które daje im możliwość rozwoju przez cały sezon.
To był moment, w którym pasieka przestała być tylko marzeniem, a zaczęła stawać się realnym projektem.


2020 pierwsze rodziny pszczele

W 2020 roku przyszedł przełom. Znajoma Magda zachęciła mnie do przeczytania książki Historia pszczół Mai Lunde. To był jeden z tych impulsów, które potrafią ostatecznie popchnąć człowieka do działania.
W maju w naszej pasiece pojawiła się pierwsza pełna rodzina pszczela. Do końca roku było ich już pięć. Rodziny zostały przygotowane do zimowli i przetrwały trudną, mroźną zimę 2020/2021.
W tym czasie pasieka została również zarejestrowana w Państwowym Inspektoracie Weterynaryjnym, co otworzyło możliwość legalnej sprzedaży miodu. Rozpoczął się także etap kursów, szkoleń i warsztatów u zawodowych pszczelarzy.


2021 rozwój i nauka

Rok 2021 był czasem dynamicznego rozwoju. Pasieka powiększyła się do 14 silnych rodzin pszczelich, pochodzących również z własnego wychowu. W pracy z pszczołami pojawiły się matki z cenionych linii, między innymi Krainka Viktoria, Buckfast oraz Hinderhofen.
Równolegle cały czas rozwijaliśmy otoczenie pasieki, sadząc kolejne rośliny miododajne. Każda taka roślina to wsparcie dla pszczół i mały krok w stronę bogatszego, bardziej przyjaznego środowiska.
Był to także rok intensywnej nauki w szkole pszczelarskiej. Im więcej dowiadywałem się o pszczołach, tym większy czułem do nich szacunek.


2022 rozwój i nauka

Rok 2022 przyniósł kolejne zmiany. Po dwóch latach nauki, 25 kwietnia 2022 roku uzyskałem dyplom zawodowy pszczelarza, a 26 września 2022 roku dyplom zawodowy technika pszczelarstwa. Od października rozpocząłem również studia podyplomowe na Uniwersytecie Rolniczym im. Hugona Kołłątaja w Krakowie.
Ten rok był także ważny pod względem edukacji. Przeprowadziłem warsztaty dla dzieci w okolicznych szkołach. Wzięło w nich udział ponad 500 uczestników. Dla najmłodszych przygotowałem autorskie materiały i pomoce dydaktyczne, aby w prosty i ciekawy sposób pokazać im świat pszczół.
Pasieka nadal się rozwijała. Przybywały kolejne rodziny pszczele, własne odkłady i nowe rozwiązania techniczne. Do użytku trafiła między innymi waga pasieczna Truteń, a zaplecze do produkcji i konfekcjonowania miodu było stopniowo rozbudowywane.
Miłym wydarzeniem było także Krakowskie Miodobranie, podczas którego zostałem szczęśliwym posiadaczem miodarki od firmy Łysoń. To była niespodzianka, która sprawiła ogromną radość i stała się kolejnym symbolem rozwoju Pasieki Lisieckiej.

Prawdziwą słodyczą tego roku było jednak aktywne zaangażowanie mojego syna Filipa w życie pasieki. Jego pomoc, ciekawość i obecność przy pszczołach sprawiły, że pasieka jeszcze mocniej stała się miejscem rodzinnym.


2023 pasieka rośnie w siłę

W 2023 roku nadal pogłębiałem wiedzę pszczelarską podczas studiów na Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie. W tym czasie nasza pasieka rozrosła się do 45 rodzin pszczelich.
Rozwinęliśmy także warsztaty edukacyjne. Odwiedziliśmy 12 placówek oświatowych, przekazując wiedzę o pszczołach ponad 550 dzieciom. Zorganizowaliśmy również warsztaty wyjazdowe w Warszawie, a na naszej pasiece gościliśmy około 100 dzieci.
Największą nagrodą były reakcje najmłodszych — ich ciekawość, pytania, uśmiechy i szczere podziękowania. To właśnie takie momenty pokazują, że edukacja o pszczołach ma ogromny sens.


2024 rok pełen kontrastów

Rok 2024 był pełen zaskoczeń w przyrodzie. Łagodna jesień, ciepły styczeń, kwitnące drzewa w lutym i wczesne obloty pszczół przypominały, jak bardzo zmienia się klimat i jak uważnie trzeba obserwować naturę.
Wiosną pszczoły pracowały z ogromną energią. Nawet chłodniejsze dni nie zatrzymywały ich całkowicie — można było żartobliwie powiedzieć, że latały w czapkach i szalikach, pokazując, że żadna pogoda nie jest im straszna.
Był to również bardzo intensywny rok warsztatowy. Zajęcia odbywały się w szkołach, przedszkolach, ośrodkach edukacyjnych, a nawet w parku rozrywki. Łącznie w naszych spotkaniach wzięło udział ponad 2000 uczestników.
Coraz częściej warsztaty odbywały się także bezpośrednio w naszej pasiece. Przyjeżdżały do nas całe klasy, często autobusami, aby zobaczyć życie pszczół z bliska. Dla wielu dzieci była to prawdziwa lekcja przyrody — taka, którą zapamiętuje się na długo.


2025 dalszy rozwój i bioróżnorodność

Rok 2025 był czasem dalszego rozwoju Pasieki Lisieckiej. Kontynuowaliśmy pracę nad wzmacnianiem rodzin pszczelich, rozbudową zaplecza oraz udoskonalaniem sposobu prowadzenia pasieki.
Edukacja nadal pozostała jednym z naszych najważniejszych kierunków. Warsztaty dla dzieci, młodzieży i dorosłych pokazały, jak duże jest zainteresowanie światem pszczół i jak wiele osób chce lepiej rozumieć ich rolę w przyrodzie.
Dużą wagę przykładaliśmy również do sadzenia roślin miododajnych i wspierania bioróżnorodności. Wierzymy, że dobra pasieka to nie tylko ule, ale całe otoczenie — łąki, drzewa, krzewy, kwiaty i ludzie, którzy rozumieją, jak ważna jest ochrona zapylaczy.


2026 rok nowych wyzwań

Rok 2026 to dla nas kolejny etap. Pasieka rośnie, doświadczenie dojrzewa, a wraz z nim pojawiają się nowe pomysły i wyzwania.
Chcemy dalej rozwijać Pasiekę Lisiecką jako miejsce dobre dla pszczół, przyjazne ludziom i otwarte na edukację. Nadal będziemy produkować miód z troską o jakość, prowadzić warsztaty i pokazywać, że pszczoły są niezwykłą częścią naszego świata.
Co przyniesie przyszłość? Czas pokaże. Jedno jest pewne — dopóki będą pszczoły, będzie też pasja, praca i radość z tego, że możemy być częścią ich niezwykłego świata.


Czas pokaże, dokąd zaprowadzi nas ta pszczela droga. Jedno wiemy na pewno — Pasieka Lisiecka nadal będzie tworzona z pasji, szacunku do natury i miłości do pszczół. Historia Pasieki Lisieckiej wciąż się pisze — każdego sezonu, przy każdym ulu i podczas każdego spotkania z osobami ciekawymi świata pszczół.