Truteń czyli też pszczoła

Truteń — samiec pszczoły miodnej

W pszczelej rodzinie każdy ma swoją rolę. Jest matka pszczela, są tysiące robotnic i są też trutnie, czyli samce pszczoły miodnej. Choć w języku potocznym słowo „truteń” często kojarzy się z kimś leniwym, w ulu jego obecność ma ważne znaczenie.

W Pasiece Lisieckiej lubimy opowiadać o pszczołach nie tylko przez pryzmat miodu, ale też przez fascynujące życie całej pszczelej społeczności. A truteń jest jednym z jej ciekawszych bohaterów.

Kim jest truteń?

Truteń to samiec pszczoły miodnej. Jest większy i masywniejszy od robotnicy, ma też bardzo duże oczy, które pomagają mu wypatrzyć młodą matkę pszczelą podczas lotu godowego.

W przeciwieństwie do robotnic truteń nie zbiera nektaru, nie przynosi pyłku, nie buduje plastrów, nie karmi larw i nie broni ula. Nie ma żądła, więc nie może użądlić człowieka. Jego najważniejszą rolą jest udział w rozmnażaniu pszczół i przekazanie genów kolejnemu pokoleniu.

Życie trutnia w ulu

Trutnie pojawiają się w rodzinie pszczelej głównie wiosną i latem, kiedy natura sprzyja rozwojowi pszczół. Są karmione przez robotnice i przebywają w ulu lub wylatują na loty godowe.

Ich życie podporządkowane jest jednemu zadaniu — odnalezieniu matki pszczelej podczas lotu godowego. Trutnie gromadzą się w specjalnych miejscach nazywanych trutowiskami, gdzie mogą spotykać się samce z wielu różnych rodzin pszczelich.

Lot godowy — najważniejsza misja trutnia

Podczas lotu godowego truteń próbuje połączyć się z młodą matką pszczelą. Dzieje się to wysoko w powietrzu i tylko nielicznym trutniom się udaje.

Dla trutnia, któremu uda się kopulacja z matką, jest to ostatni moment życia — po spełnieniu swojej roli ginie. Pozostałe trutnie żyją jeszcze przez pewien czas, ale wraz z końcem sezonu ich obecność w ulu przestaje być potrzebna.

Co dzieje się z trutniami jesienią?

Pod koniec lata i jesienią pszczoły przygotowują się do zimy. Wtedy liczy się oszczędzanie zapasów i utrzymanie silnej rodziny. Ponieważ trutnie nie biorą udziału w pracach potrzebnych do przezimowania ula, robotnice stopniowo przestają je karmić i wypędzają z ula.

To naturalne zjawisko nazywane jest czasem wypędzaniem trutni. Może brzmieć brutalnie, ale w świecie pszczół jest elementem strategii przetrwania rodziny.

Czy truteń naprawdę „nic nie robi”?

W powiedzeniu „ty trutniu jeden” jest trochę humoru, ale nie cała prawda. Truteń nie pracuje tak jak robotnica, nie zbiera pożytku i nie opiekuje się młodymi pszczołami. Nie oznacza to jednak, że jest niepotrzebny.

Jego rola jest inna: odpowiada za przekazanie materiału genetycznego i różnorodność pszczół. Dla pszczelarzy obecność trutni może być też informacją o kondycji rodziny pszczelej i jej naturalnym rytmie rozwoju.

Truteń w Pasiece Lisieckiej

W naszej pasiece koło Krakowa obserwujemy pszczoły przez cały sezon — od pierwszych wiosennych oblotów, przez czas intensywnej pracy, aż po przygotowania rodzin do zimy. Trutnie są częścią tego świata i pokazują, jak dobrze zorganizowana jest pszczela społeczność.

Każda pszczoła ma swoje zadanie. Robotnice pracują, matka składa jaja, a trutnie pełnią rolę ważną dla przyszłości kolejnych pokoleń pszczół.

Truteń może nie przynosi miodu, ale bez niego pszczela rodzina nie mogłaby trwać.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *